Nad Wisłą służba zdrowia jest podobno za darmo. Oczywiście kardiolodzy albo pielęgniarki nie chodzą do pracy charytatywnie, podobnie jak nikt charytatywnie nie stawia lecznic ani nie sponsoruje karetek pogotowania. W praktyce oznacza to, że bezpłatna służba zdrowia kosztuje tyle samo co komercyjna służba zdrowia a do tego koszty udźwignięcia armii urzędasów zajmujących się służbą zdrowia. To jednak nie wszystko, dlatego że doświadczenie pokazuje, że upaństwowione przedsięwzięcia są z reguły nierentowne, a państwowa służba zdrowia nie jest wyjątkiem. Trzeba wobec tego doliczyć to, co się zwyczajnie marnuje w tym galimatiasie.
Ludzie nie są doskonali i nieraz chorują, potrzebne jest zatem leczenie. Niestety darmowe zabiegi medyczne są na ogół na mizernym poziomie lub należy na nie czekać w niekończących się kolejkach. Z tej przyczyny pomimo ciągłego opłacania obligatoryjnych składek obywatele pragnący mieć zapewnione lepsze leczenie nie mają wyjścia i muszą zapłacić drugi raz, prywatnie. Na rynku funkcjonuje niemało ośrodków oferujących różnorakie usługi: artroskopia kolana Łódź, implanty zębów czy nawet chirurgia plastyczna to żaden problem. W prywatnym ośrodku pacjent obsługiwany jest jak klient i wszystko działa identycznie jak w każdej innej branży gospodarki bez centralnego sterowania. Rzecz jasna pacjent musi posiadać na to pieniądze, a jak ktoś najpierw wyda pieniądze na bezpłatną służbę zdrowia, to potem może mu nie starczyć na prywatnego lekarza.