Wiele jest powodów, dla których zwolennicy radia uznali, że słuchanie jest wyższą formą rozrywki niż oglądanie. Niektóre powody są bardzo praktyczne, inne moglibyśmy nazwać raczej romantycznymi. Z pewnością wszystkie można uznać za słuszne, choć zwolennicy rozrywki wizualnej znaleźliby swoje kontrargumenty. Jednak tymi ostatnimi nie będziemy się tutaj zajmować. Radio ma tę podstawową i fundamentalną zaletę, że nie angażuje wszystkich naszych zmysłów. Jeśli angażuje to tylko słuch. Natomiast – jak zauważyli by miłośnicy tego medium – rozbudza i rozwija wyobraźnię. To niby taki romantyczny powód, a jednak niekoniecznie. Jest w nim też coś bardzo praktycznego. Podczas słuchania audycji – zwłaszcza takiej, która nas interesuje, aktywują się inne części mózgu niż te, które są aktywne przy oglądaniu telewizji na przykład. Rozwija się myślenie kreatywne. Nie mając gotowego przełożenia na obraz informacji nasz mózg musi sobie tę część przekazu “dorobić”. Rozwija się nie tylko kreatywność, ale też myślenie abstrakcyjne. Inną zaletą jest to, że słuchając radio możemy też wykonywać wiele innych czynności. Nie zabiera ono całej naszej uwagi i pozwala skupić się na przykład na jakiejś pracy manualnej czy fizycznej.