Czy przekonanie, że dzięki termowizji można znaleźć źródło wycieku znajduje uzasadnienie? TAK, ale nie zawsze!
Kamera termowizyjna ukazuje rozkład temperatur na powierzchni analizowanego fragmentu ściany czy posadzki. Dzięki wysokiej rozdzielczości wynoszącej ok. 0,06°C można wykryć stosunkowo niewielką różnicę temperatur. Wilgotne miejsca w wyniku parowania mają na ogół trochę niższą temperaturę. Różnica ta wzrasta im intensywniejszy jest ruch powietrza w okolicy wilgotnego miejsca. Z kolei w trakcie podnoszenia temperatury w pomieszczeniu, wilgotne powierzchnie nagrzewają się szybciej i dzięki temu stają się widoczne dla kamery termowizyjnej. Niestety w samej przegrodzie, gdzie różnice temperatury nie występują, takie obserwacje nie dają wiele a znalezienie źródła wycieku wywołanego np. nieszczelnym dachem czy wadliwą izolacją tarasu udaje się jedynie w szczególnych sytuacjach.
Odkrycie miejsca wycieku jest łatwiejsze, gdy wyciek dotyczy instalacji c.o. lub ciepłej wody, której temperatura wynosi ok. 45-55 st.C. Z wyciekiem z instalacji wody zimnej można sobie dać radę “przekaładająć” przewody tak, aby w czasie badania popłynęła nią woda ciepła. Na ogół dookoła miejsca wycieku powstaje tzw. “plama cieplna”, co pozwala je dość łatwo znaleźć.
Kłopotliwy przy tego rodzaju badaniach może być tylko brak “dostępu optycznego” do badanych powierzchni, spowodowany np. elementami stałej zabudowy jak również grubsza warstwa ocieplenia (wełny mineralnej, styropianu itp.), izolująca źródło przecieku od powierzchni. Zamawiając badanie z tym trzeba się liczyć.
Więcej informacji uzyskają Państwo ze strony www.termocert.com.pl albo telefonując pod nr 660 453 315. Zapytania można kierować na adres: biuro@termocert.com.pl