niedawno przytrafiła mi się dosyć fajna i niecodzienna historia rzecz. Szedłem sobie właśnie wyrzucić śmieci, kiedy zauważyłem leżącą na ławce paczkę, w której znajdowały się kosmetyki. Nie miałem najmniejszego pojęcia co też robi tutaj ta paczka samotnie spoczywająca na osiedlowej ławce. Postanowiłem, że wezmę ją do domu i otworzę, miałem nadzieję, że pozwoli mi to na zidentyfikowanie nadawcy bądź adresata tej przesyłki i odniesienia bądź wysłania mu jej. Rzeczywiście, po rozpakowaniu paczki, odnalazłem adres na którą miała ona trafić. Była to ulica na której znajdowały się domki jednorodzinne, jakieś dziesięć minut drogi na piechotę od mojego domu. Zdecydowałem zaczerpnąć trochę świeżego powietrza i wybrałem się na krótki spacer. Po dotarciu we wskazane miejsce zdarzyło się coś czego nigdy bym się nie spodziewał. Zapukałem do drzwi, a kiedy otworzyły się one przywitała mnie burza gromkich braw. Okazało się, paczka w istocie była przynętą w badaniu sprawdzającym uczciwość mieszkańców naszego kraju. W nagrodę za moją uczciwość mogłem zatrzymać kosmetyki.