Coraz więcej osób zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, iż rap jako muzyka nie już tym co uważa się w Polsce za najlepsze i najbardziej atrakcyjne artystyczne show. Szczególnie mówi się tak o produkcjach zza oceanu, bowiem do Polski trafiają przede wszystkim te najbardziej tandetne i przepełnione kiczem, złotymi łańcuchami, limuzynami oraz napalonymi i opalonymi modelkami, które jedynie robią za tło, chociaż są chyba najbardziej atrakcyjnym elementem tego teatru kiczu. Oczywiście Polska scena rap wygląda trochę inaczej. Nikt tutaj nie myśli o tym, by udawać gangsta rap, a wszystkie ewentualne próby łączenia miejskiego blokowiska i tego co jest w Ameryce to jedynie komizm, który powala na kolana śmiechem, coby nie powiedzieć, iż niesmakiem i zażenowaniem. Na szczęście jest też bardziej jasna strona muzyki rap w Polsce, która niesie ze sobą konkretny przekaz i przemyślenia młodego artysty na tematy bardzo poważne czy wręcz nawet filozoficzne. Jest to bardzo dobre, ponieważ w ten sposób promuje się także muzykę, która niekoniecznie jest przepełniona tandetą i kiczem a jakimiś bardziej wysublimowanymi wartościami i przekazem dla ludzi bardziej inteligentnych, którzy są wrażliwsi.